Kontakt:

Stowarzyszenie Pomost, o. Gostyń
biuro 65 573 31 41
kom. 607 101 703
kom. 601 469 494

 

 

Poszukiwania

Ekshumacja żołnierza polskiego w miejscowości Wielowieś

13.11.2010

 

Do miejscowości Wielowieś w gm. Sieroszowice jechaliśmy z dość niejasnymi informacjami na temat pochówku jednego żołnierza w lesie. Relacje ludzi były różne. Jedni mówili o pochowanym tam niemieckim żołnierzu, inni o Rosjaninie. Wspominano też o dacie śmierci 1939r co nie pasowało raczej do żołnierza niemieckiego, a tym bardziej rosyjskiego. Data śmierci, o ile w ogóle prawdziwa mogła wskazywać na naszego polskiego, wrześniowego obrońcę choć w tym wypadku mnożyły się pytania dlaczego do tej pory szczątki jego nie spoczęły godnie na cmentarzu. Z informacji od miejscowych dowiedzieliśmy się jeszcze, iż żołnierza znaleziono martwego na pobliskiej łące i ta
informacja była potwierdzana w każdym przekazie. Grób daleko położony od jakiejkolwiek miejscowości, w lesie przy granicy z łąkami, oznaczony krzyżem.

Po przystąpieniu do prac ekshumacyjnych okazało się, że już na głębokości 60cm. napływa woda. która w tym roku dość często przeszkadzała nam w naszych pracach, a ludziom w skutek jej nadmiaru niszczyła w powodziach dorobek całego życia. Pierwsze ślady pochówku natrafiliśmy tuż pod jej powierzchnią w postaci dość dobrze zachowanego płaszcza. Mimo tak podmokłego terenu zachowały się także spodnie, buty. Już podczas oględzin pierwszych resztek materiału powoli upadała hipoteza po żołnierzu niemieckim. Rosjanin? To słowo,  które dość głośno było wymawiane. Polak? Ta myśl pozostawała jednak w głowach członków patrolu. Nikt głośno nie chciał tego mówić, a może trudno było w to uwierzyć. Trudno było zweryfikować tą informację po kolejnych resztkach ubioru- prawdopodobnie płaszczu wojskowym.

Brakowało tylko niezbitego dowodu na to, iż to żołnierz Polski. Nie mógł być to Rosjanin gdyż to nie pasowało z datą śmierci, a i sam pochówek w mundurze, spodniach, butach i owijaczach na nogach przeczył takiemu stanu rzeczy, gdyż wiadomo z doświadczenia, iż Rosjan przeważnie odnajduje się bez munduru. W takim razie jaki najlepszy dowód? Oczywiście nieśmiertelnik lub guzik. Kilka sztuk do tej pory odnalezionych guzików było zbyt zniszczonych, a potrzebny był niezbity dowód, iż mundur ten to Polski mundur. Wreszcie po dokładnych kilkunastominutowych oględzinach resztek materiału udało się znaleźć ten jedyny, ale jakże ważny dowód, czytelny i dobrze zachowany guzik z orłem w koronie. Niestety nie udało się odnaleźć nieśmiertelnika, którego szukaliśmy przy pomocy wykrywacza metali i dokładnym sprawdzaniu najmniejszej grudy ziemi. Prawdopodobnie ów nieśmiertelnik został zabrany przy pochówku w celu poinformowania rodziny o śmierci bliskiego. Może znajdzie się ktoś, kto ma informacje na temat nazwiska pochowanego w leśnej mogile żołnierza i nas o tym poinformuje.

Teraz rozpoczną się procedury związane z przygotowaniem uroczystego pogrzebu na poświęconej ziemi jaką jest cmentarz. Wiadomo, że w planach na terenie pobliskich łąk, a także części lasu gdzie znajdowała się mogiła polskiego żołnierza powstanie zalew, który gdyby nie ta ekshumacja na zawsze pogrzebał by możliwość przeniesienia szczątków w godne miejsce.

JAK ZGINĄŁ - Brak informacji na ten temat.

 

» powrót do listy poszukiwań

Copyright: Stowarzyszenie Pomost, o. Gostyń

www.pomost.net.pl

projekt: fryga.com