|
Ekshumacja
żołnierzy niemieckich w Zagórnej
11.06.2011
11
czerwca 2011 roku udaliśmy się do miejscowości
Zagórna w powiecie Kaliskim, w gminie Brzeziny.
Informacja o tym, iż w tej miejscowości ma się
znajdować mogiła żołnierzy niemieckich
pochodziła z archiwum Kaliskiego. Podczas wizji
lokalnej udało się nie tylko wyznaczyć miejsce
do poszukiwań, ale też odnaleźć bezpośredniego
świadka tamtych wydarzeń z 1945 roku. Mogiła
miała znajdować się w pobliskim lesie, za polami
należącymi do rolników z Zagórnej. Podczas prac
lokalizacyjnych okazało się, że wskazanie
naszego świadka było idealne. Różnica wynosiła
zaledwie 3 metry w terenie. Po odnalezieniu
miejsca spoczynku żołnierzy przystąpiono do
próbnego wykopu, który miał określić głębokość
na jakiej są zakopane szczątki.
Podczas tych prac
okazało się, iż dół jaki wykopano w celu
pochowania żołnierzy miał aż 220 centymetrów. W
takiej sytuacji niezbędne okazało się
ściągnięcie do prac minikoparki. Prace
zakończyły się wyekshumowaniem 9 żołnierzy
niemieckich. Układ szczątków był bezładny, co
świadczyło, że ciała poległych dość długo leżały
na mrozie, po czym zamarznięte zostały pochowane
w lesie. Oprócz szczątków udało się odnaleźć aż
siedem nieśmiertelników, przy czym tylko 2 lub 3
uda się odczytać. Znaleziono również dwa
pierścionki. Obydwa przy jednych szczątkach.
Jeden na palcu żołnierza, drugi z oczkiem w jego
portfelu w kieszeni. Być może był to swego
rodzaju talizman na szczęście od bliskiej
poległemu osobie. Odnaleziono również wieko od
menażki, guziki "groszki" ,haki mundurowe.
JAK ZGINĘLI -
Podczas odwrotu żołnierze niemieccy natrafili w
sąsiedniej wiosce na żołnierzy radzieckich.
Prawdopodobnie chcąc uniknąć konfrontacji
postanowili wycofać się w kierunku Zagórnej nie
wiedząc, iż w tej wiosce też są już
czerwonoarmiści. Gdy wyszli z lasu w stronę
Zagórni będąc prawie na środku pola ogień do
nich otwarli żołnierze Radzieccy. W tej sytuacji
żołnierze niemieccy zmienili kierunek odwrotu w
stronę lasu. Jednak panujące warunki
atmosferyczne, śnieg, mróz jaki i na pewno
skrajne wyczerpanie organizmu uniemożliwiały
szybki odwrót przez co prawdopodobnie cała grupa
została zlikwidowana. Ostatniego żołnierza
według naocznego świadka kula dosięgła z
odległości około 200-250 metrów. Przez kilka dni
ciała leżały na polach. Zapewne nie od razu
pochowano poległych w obawie przed reakcją
czerwonoarmistów. Po kilku dniach smykiem
pozbierano ciała i zawieziono do pobliskiego
lasu, gdzie wykopano głęboki dół, w którym
szczątki spoczęły na 66 lat.
»
powrót do listy poszukiwań |